WISŁA ŁABAJÓW – STOŻEK (978 m.n.p.m.) - WISŁA ŁABAJÓW

Nasz samochód skierowaliśmy w dolinę potoku Łabajów, ku części Wisły o tej samej nazwie (droga na Głębce, skręt w prawo za kościołem). Dodatkowo poprowadzą drogowskazy ku wyciągowi krzesełkowemu na Stożek. Samochód pozostawiliśmy na pierwszym parkingu (5 PLN cały dzień) i dalej ruszyliśmy asfaltową szosą za znakami zielonymi. Po drodze mijali nas samochodami ci, którzy chcieli się dostać pod sam wyciąg. Idąc zielonym szlakiem trzeba uważać, ponieważ w pewnym momencie (za stodołą) szlak skręca w lewo i zaczyna piąć się ku górze, także asfaltem. Moment ten można przeoczyć. Przez chwilę jeszcze droga porwadzi pomiędzy zabudowaniami, po czym wchodzi w coraz gęstszy las. Z drogi widać wyciąg oraz podziwiać można Stożek, Kiczory oraz pasmo ciągnące się od Soszowa. Droga, którą szliśmy, została wybudowana dość dawno – pod stopami widać jeszcze kamienny bruk. Może to właśnie budujący ją inżynierowie zapewnili jej wyjątkowy urok. Z początku pnie się niezbyt ostro, po czym przechodzi w zakosy, by w końcu, po obejściu szczytu, wyprowadza nas ku schornisku PTTK pod Stożkiem. Marsz trwa ok. 1 godziny.


Wybudowanie wyciągu z pewnością „zbliżyło” to schronisko. Obszerna jadalnia pełna była ludzi, spory ruch panował także przed budynkiem. Odnieśliśmy wrażenie, że trochę gdzieś zatracił się klimat, że atmosfera przypomina Szyndzielnię. Cóż – jesteśmy subiektywni w ocenach. Cieszy natomiast to, że wielu ludzi wybiera zdobywanie Stożka na własnych nogach a nie na siedzisku wyciągu. My wędrówkę o własnych siłach odbyliśmy w obie strony - Odpocząwszy – spokojnie, nie spiesząc się powędrowaliśmy tym samym szlakiem w dół, jeszcze raz ciesząc się z uroków drogi





Strona główna